06-09 - dzisiejsze rocznice:
- 16. śmierci Nicky Hopkinsa, pianisty (ur. 1944)
- 67. narodzin Rogera Watersa
- 216. zakończenia oblężenia Warszawy
Szukaj
Nowości
- PO uruchamia - 9/08
- Paralizatory - 18/07
- Sukces zaplecza - 3/07
- KM - W obronie IPN - 12/01
- Poseł PiS A.Macierewicz poinformował - 28/11
- Na ile Polska jest niepodległa? - 10/11
- Nie zrozumcie mnie źle... - 10/10
- MAFIA HAZARDOWA. KOLEJNA ODSŁONA - 1/10
- Kultura po polsku - 23/09
- Change - 20/09
Wiadomości bieżące
- IV liga. Łatwe zwycięstwo Stomilowców
- Unibax Toruń zwycięża w półfinałowym spotkaniu na Motoarenie
- Festiwal Świateł w Berlinie
- Wielokulturowa Praga. Ząbkowska KULmixTURA - fotorelacja
- Anathema przyjeżdża na koncerty do Polski
- To nie żart. Różowa Politechnika
- Utrudnienia komunikacyjne w Warszawie
- Mandaty z fotoradarów ratują gminne budżety
- Świętowała Ruda Śląska
- Migalski: Mój list miał być wezwaniem do dyskusji
Bronisław Maria "Mićkiewic" KomorowskiDzisiejszy jubel urodzinowo-rocznicowy Pana Prezydenta Lecha Wałęsy stał się wielkim wydarzeniem kulturalnym oraz politycznym. Kadzono obficie gęstym dymem i słodzono, aż nie rzadko mdło się robiło i duszno.(...)
Pani Sendlerowa
Niedawno Kongres Stanów Zjednoczonych zajęty był osobą Pani Ireny Sendlerowej, kobiety bardzo szlachetnej, która podczas niemieckiej okupacji w Polsce podczas drugiej wojny światowej uratowała od zagłady bardzo wiele dzieci żydowskich, znajdując im zastępcze rodziny polskie oraz miejsca, gdzie mogły uzyskać pomoc.
... a może lepiej parkingowa?Przytaczamy, w pełnym brzmieniu i z zachowaniem oryginalnej pisowni, e-mail otrzymany 28 stycznia 2008 r.
Fakty prasowe i takie inneDrogi Bronisław albo jak mawiają - pasterz transformacji - jako twórca pojęcia "fakt prasowy" znajdzie u nas poczesne miejsce. Może właśnie zostanie patronem tej naszej izdebki. I choć, być może, sam nigdy faktu medialnego nie stworzył - za samo pojęcie i jego umiejętne stosowanie, godzien jest upamiętnienia.
"Drogi Bronisławie" - Non omnis moriar.
Fucha, czyli jak PAN nabiła w butelkę MSWiA
Na zdjęciu obok odtwórca roli głównej - Roman Wieruszewski. Fucha, jako okazja dorobienia na boku do pensji, kojarzy się zwykle z obyczajowością PRL-u. Prywatne zlecenie, wykonywane było często w godzinach pracy na państwowym, państwowymi narzędziami i z państwowych materiałów, a zarobek trafiał prosto do kieszeni wykonawcy. Fachowcy byli rozrywani, jakość świadczonych usług często mierna, ale tak kręcił się świat w gospodarce niedoboru, w której usługi, narzędzia i materiały były dobrem reglamentowanym.
Bolszewizacja
Gdy profesor Bartoszewski postanowił swój autorytet oddać na usługi tym, którzy sprawią mu głośniejszą klakę, rezygnując równocześnie z bycia autorytetem dla prawie wszystkich Polaków, by następnie z wyżyn swojego nowego autorytetu nazywać przeciwników najpierw "dyplomatołkami", a potem już po prostu "bydłem", było to dobre.



















