10-03 - dzisiejsze rocznice:
- 2. wybuchu zamieszek w Tybecie
- 16. utworzenia Uniwersytetu Opolskiego
- 33. odkrycia pierścieni Urana
- 51. wybuchu anty-chińskiego powstania w Tybecie Zginęło ok. 86 tys. Tybetańczyków
- 59. mordu sądowego na Gabrielu Oszczapińskim i Konstantym Baryło
- 65. nocnego nalotu dywanowego na Tokio. Zginęło ponad 100 tys. ludzi
- 85. podpisania konkordatu
- 90. rozpoczęcia ofensywy bolszewików na zachód
- 147. objęcia przywództwa powstania przez Mariana Langiewicza
- 196. zakończenia bitwy pod Laon
- 217. wybuchu wojny wandejskiej
Szukaj
Nowości
- KM - W obronie IPN - 12/01
- Poseł PiS A.Macierewicz poinformował - 28/11
- Na ile Polska jest niepodległa? - 10/11
- Nie zrozumcie mnie źle... - 10/10
- MAFIA HAZARDOWA. KOLEJNA ODSŁONA - 1/10
- Kultura po polsku - 23/09
- Change - 20/09
- Co dziad mógłby powiedzieć obrazowi - 18/09
- Fasada (o maliźnie...) - 18/09
- Pauza strategiczna dobiega końca - 18/09
Wiadomości bieżące
- Diabelski urok Bułhakowa
- "Kroniki polskie" Rzeczpsopolitej - KONKURS
- Festiwal Filmów Animowanych OFAFA 2010
- Najlepszy film roku w kinach
- Polsko-norweskie historie
- Dźwięki ambiwalentne
- "Warszawa: miasto młodości Chopina"
- Refleksje, doświadczenia i marzenia
- Krótkie spotkania, długie pożegnania i bardzo trudne uczucia
- „Różyczka” - KONKURS
Sztuka i władza
Zakończył się Kongres Kultury Polskiej. Podczas spotkania środowisk artystycznych mogliśmy się przekonać, iż „polityka miłości” zaczyna tonąć.
Wiadomo było, iż zaczadzeni antykaczyzmem ludzie zaczną przeglądać na oczy wówczas, gdy poczują na sobie samych skutki funkcjonowania władzy Platformy. Oczywiście jest pewnym zaskoczeniem, że to akurat tzw. elity kulturalne pierwsze powiedziały dość. Przecież nasi artyści najsilniej angażowali się w „obronę demokracji”. Niemal masowo poparli Platformę. No i teraz mają za swoje.
Otrzeźwienie spłynęło najpierw na filmowców, którzy policzyli co to będzie, jeśli dojdzie do zniesienia abonamentu, a potem likwidacji telewizji publicznej. Następnie inni artyści zapoznali się z planami ministerstwa kultury dotyczącymi reformy finansowania instytucji kulturalnych. W efekcie podczas Kongresu minister Zdrojewski musiał odpierać oskarżenia i pretensje, a na koniec otrzymał od uczestników list żądający zwiększenia państwowych nakładów na kulturę do 1 procenta budżetu.
Wydarzenia na Kongresie powinny, moim zdaniem, zwrócić sporo zainteresowania wśród blogerów Salonu24. Przecież ostre sformułowania padające ze strony artystów dowodzą, że już raczej wyzbyli się oni bezkrytycznej miłości wobec obecnego rządu. Nie znaczy to, rzecz jasna, że ludzie ci rzucą się natychmiast w objęcia PiS (chociaż np. filmowcy spotkali się już pewien czas temu z prezydentem). Ale przecież nie o to chodzi. Ważne, by „polityka miłości” napotykała jak najwięcej problemów.
Blogerzy jednak Kongresem się nie zainteresowali – ale to może i lepiej? Tylko czekać byłoby tekstów w rodzaju „Kukiz” kolegi toyaha. Zaraz by się znalazły liczne kwity na Andrzeja Wajdę lub Agnieszkę Holland, powątpiewano by w szczerość ich intencji i wietrzono spisek. Tak, jakby Polska dzieliła się tylko na PiS oraz PO.
A rzecz w tym, że ludzie nie robią nic dla Kaczyńskiego lub Tuska. Obywatele Polski robią większość rzeczy dla siebie samych, działają zgodnie z własnym interesem. I prawdziwą sztuką jest zaprząc spełnianie ich potrzeb do realizacji własnych celów.
KOMENTARZE:
Zaloguj się








































